Zatrzymać odpływ

Zmienia się podejście do gospodarowania zasobami wody. Zamiast działań usprawniających odpływ wody, w wielu miejscach powinniśmy próbować ją zatrzymać i gromadzić. W tym świetnie sprawdzają się projekty małej retencji, które wkrótce otrzymają wsparcie z RPOWZ 2014-2020.

Roślinność, a zwłaszcza lasy sprzyjają gromadzeniu wody, lecz w ciągu ostatniego tysiąca lat w obecnych granicach Polski dwukrotnie zmniejszyła się ich powierzchnia. Rolnictwo, a przede wszystkim nawożenie mineralne sprawiło, że gleby są zdegradowane i gorzej zatrzymują wodę. W miastach stworzyliśmy systemy szybkiego odprowadzania deszczówki. Na to wszystko nakładają się zauważalne w ostatnich latach zmiany klimatu. Wynikiem długotrwale utrzymujących się wysokich temperatur są susze lub w przypadku nawalnych deszczy – powodzie.

Jak w tej sytuacji odbudowywać i chronić zasoby wodne? Okazuje się, że jedną z najskuteczniejszych metod jest mała retencja, która najogólniej oznacza jak najdłuższe zatrzymywanie wody w przyrodzie, np. poprzez wydłużenie czasu i drogi jej obiegu. W literaturze fachowej małą retencję definiuje się na wiele sposobów, ale cel tego typu przedsięwzięć jest jeden: zahamowanie odpływu wód powierzchniowych po to, by chronić i odbudowywać zasoby wodne.

 

Czym jest mała retencja Jedna z definicji mówi, że mała retencja polega na gromadzeniu wody w niewielkich zbiornikach – zarówno naturalnych, jak i sztucznych. To także spiętrzanie wody w korytach małych rzek, potoków, kanałów i rowów w celu gromadzenia wody i uniemożliwienia jej szybkiego spływu powierzchniowego. Mała retencja jest jedną z form magazynowania wody i może być wykorzystywana jako narzędzie do zapobiegania powodziom i suszom.

 

Prawie cała woda do morza

Pod względem posiadanych zasobów wody zajmujemy jedno z ostatnich miejsc w Europie. Ich wielkość w dużym stopniu zależy od opadów, ale nie tylko – także od zdolności do zatrzymania wody w zlewni. Wpływ na to mają zarówno zmiany klimatyczne, charakterystyka środowiska, jak i działalność człowieka. Mimo potencjalnie dogodnych warunków naturalnych w naszym kraju (dobrze rozwinięta sieć rzeczna i znaczne powierzchnie obszarów mokradłowych) bardzo ograniczone są retencja wód i jej magazynowanie. Większość wody z obszaru Polski jest odprowadzana do morza. Sztuczne zbiorniki retencyjne gromadzą ok. 4 mld m³ wody, co stanowi zaledwie 6,5% jej średniego rocznego odpływu. Duże zbiorniki retencyjne są elementem systemu przeciwpowodziowego i służą do sterowania ilością płynącej w rzekach wody. Małej retencji nie zastąpią.

Eksperci oceniają, że odpływ nienaruszalny to 22 km³. Pozostałą część wody moglibyśmy zatrzymać. Dlatego powinniśmy zadbać o retencję. Wodę można przechowywać nie tylko w dużych zbiornikach retencyjnych (co nie zawsze jest korzystne pod względem biologicznym), ale przede wszystkim w środowisku naturalnym. Do tego dobrze nadają się oczka wodne, niewielkie spiętrzenia na ciekach wodnych i w małych zbiornikach, mokradła, tereny wylewowe. Z obserwacji prowadzonych przez przyrodników wynika, że tam, gdzie jest więcej lasów, jest także więcej opadów. Dlatego powiększanie obszarów zielonych jest tak ważne.

 

Zielone dachy Hamburga: W najbliższej dekadzie w Hamburgu ma powstać aż 100 ha „zielonych dachów”, odpowiadając w ten sposób na zmiany klimatyczne, które dają się we znaki miastu w ostatnich latach. „Zielone dachy” mają prowadzić retencję wody opadowej z 10 tys. budynków. Pozwoli to na zatrzymanie 60% wody opadowej, która będzie odpowiednio nawilżać miejskie powietrze. ‚‚Zielone dachy’’ Hamburga będą również służyć rekreacji mieszkańców. Znanym przykładem jest dziedziniec przedszkola zlokalizowany na dachu budynku w Hafencity. Miasto wspiera budowę „zielonych dachów” przez dofinansowanie inwestycji ze środków publicznych oraz dzięki wymogom i zapisom planistycznym prawa budowlanego.

Jak przeciwdziałać?

Działalność gospodarcza człowieka, niektóre procesy przyrodnicze oraz globalne zmiany klimatu zwiększają częstotliwość występowania ekstremalnych zjawisk atmosferycznych, takich jak powodzie i susze. Skrajne zjawiska pogodowe natomiast mogą powodować poważne straty zarówno w gospodarce, jak i w środowisku naturalnym.

Regionalny Program Operacyjny Województwa Zachodniopomorskiego wspiera inwestycje w obszarze ochrony środowiska i adaptacji do zmian klimatu. – Dotyczą one nie tylko gospodarki wodno-ściekowej czy zarządzania ryzykiem powodziowym, ale również poprawy stanu infrastruktury retencjonującej wodę i bilansu wodnego zlewni – mówi Sylwia Mickiewicz z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie.

 

Wanda Skorupska, koordynator i główny specjalista w Wydziale Zarządzania Strategicznego w UMWZ: Działania z zakresu małej retencji są odpowiedzią na zmiany klimatu oraz negatywne skutki działalności człowieka. Powinny obejmować zarówno obszary leśne, rolne, jak i miasta. W miastach budowaliśmy betonowe osiedla, utwardzaliśmy drogi i place, ograniczając tereny zielone. Tworzyliśmy takie systemy odprowadzania deszczówki, które miały za zadanie jak najszybsze pozbycie się jej, np. zrzucenie do rzeki. To była błędna droga. Dziś inaczej podchodzi się do planowania miast i osiedli. Przywracamy parki i zieleńce, tworzymy oczka wodne. Doceniamy zbiorniki pożarowe, które oprócz podstawowej funkcji nawilżają powietrze. Naprawiamy również błędy wynikające z nieprawidłowo prowadzonej melioracji. Mimo że w ostatnich latach znaczenie małej retencji wzrosło, to należy promować pozytywne oddziaływanie tych przedsięwzięć. Ramowa Dyrektywa Wodna mówi o dążeniu do osiągnięcia dobrego stanu i potencjału wód. Zobowiązuje państwa członkowskie UE do racjonalnego wykorzystywania i ochrony zasobów wodnych w myśl zasady zrównoważonego rozwoju. I choć nie wskazuje wprost na małą retencję, to ona właśnie doskonale wpisuje się w zasady, które promuje Ramowa Dyrektywa. Prace nad pełną implementacją Ramowej Dyrektywy Wodnej dobiegają końca. Na gruncie polskich przepisów ustawa Prawo wodne w kontekście zbiorników retencyjnych odnosi się głównie do ochrony przeciwpowodziowej. To sterowalna forma ochrony, ponieważ możemy regulować ilości wody przetrzymywane lub spuszczane ze zbiorników. Mała retencja – z uwagi na formę niesterowalną – ma niewielkie znaczenie w ochronie przeciwpowodziowej. Głównym jej zadaniem jest spowolnienie odpływu wód ze zlewni, najlepiej przy wykorzystaniu metod przyjaznych środowisku.

 

Prawidłowo prowadzone działania pozwalają osiągnąć wiele korzyści. – Dzięki małej retencji nie dopuszczamy do przesuszenia siedlisk, zasilamy źródliska i podtrzymujemy poziom wód gruntowych. Dobra gospodarka wodna pozwala utrzymywać i rozwijać bioróżnorodność, zapewnia naturalne wodopoje dla zwierząt, a przede wszystkim przyczynia się do odbudowy naturalnych zasobów wody. Mała retencja to również naturalne oczyszczanie wody, a efekty tych działań są rozłożone na lata – wyjaśnia Wanda Skorupska, koordynator i główny specjalista w Wydziale Zarządzania Strategicznego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego.

 

Odbudowa ekosystemów leśnych: W naszym kraju doszło m.in. do przesuszenia się siedlisk leśnych, zmniejszenia powierzchni terenów podmokłych, zwłaszcza torfowisk, obniżenia zdrowotności drzewostanów. Jest to efektem nieprawidłowo prowadzonych działań melioracyjnych w rolnictwie i leśnictwie w latach powojennych oraz zmian klimatu. Jeden z większych projektów zrealizowanych przez Lasy Państwowe przy wykorzystaniu wsparcia z Programu Infrastruktura i Środowisko dotyczył zwiększania możliwości retencyjnych oraz przeciwdziałania suszom i powodziom w ekosystemach leśnych na terenach nizinnych. Przedsięwzięcie objęło 179 nadleśnictw w całym kraju. Wybudowano 3,3 tys. obiektów małej retencji obejmujących swym zakresem oddziaływania ok. 30 tys. ha. Obliczono, że objętość retencjonowanej wody wynosi ok. 31 mln metrów sześciennych.

 

Inwestycje z zakresu małej retencji wodnej z pewnością przyczynią się do łagodzenia negatywnych zjawisk wynikających z chwilowego nadmiaru lub niedoboru wody. Są one wspierane z działania 3.1 Ochrona zasobów wodnych RPOWZ. – Mogą mieć one charakter techniczny – np. budowa lub modernizacja zbiorników retencyjnych oraz urządzeń wodnych dla potrzeb małej retencji – a także nietechniczny, jak usuwanie zbędnych zadrzewień z obszarów torfowiskowych, odtworzenie oczek wodnych, mokradeł czy obszarów zalewowych – tłumaczy Sylwia Mickiewicz.

O wsparcie w ramach konkursu w działaniu 1.3 planuje ubiegać się Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie (ZZMiUW), jednostka organizacyjna Województwa.

 

Projekty małej retencji

Inwestycje związane z małą retencją generalnie można podzielić na dwa typy: retencję jeziorową oraz korytową. – Oba typy inwestycji polegają na spowolnieniu odpływu wody w okresie najniższych przepływów i magazynowaniu jej w celu poprawy warunków gruntowo-wodnych w okresie suszy hydrologicznej. Wszystkie inwestycje związane z małą retencją planuje się w postaci bystrzy kamiennych, sekwencji bystrze–ploso, żwirowo-kamiennych wypłyceń z wbudowanymi kłodami, kierownic nurtu oraz innych naturopodobnych budowli – mówi Ewelina Różańska z zespołu ds. rozliczeń inwestycji wodno-melioracyjnych ZZMiUW. W województwie istnieje już wiele konstrukcji poprawiających małą retencję. Będą one remontowane i modernizowane. – Chodzi o zwiększenie efektywności ich pracy w zakresie magazynowania wody i jednoczesne udrożnienie dla migracji ryb – dodaje Ewelina Różańska.

Ogółem w pierwszym etapie Zarząd Melioracji planuje wykonanie 11 inwestycji dotyczących retencji jeziorowej oraz 16 retencji korytowej. Będą one zlokalizowane m.in. na jeziorze Morzycko w powiecie gryfińskim, jeziorze Prosino w powiecie drawskim czy na rzece Dębosznicy na granicy powiatu kołobrzeskiego i gryfickiego. W kolejnym etapie ZZMiUW chce przeprowadzić odpowiednio co najmniej jedną inwestycję dotyczącą retencji jeziorowej (np. jezioro Maleszewo w powiecie drawskim) oraz 10 dotyczących retencji korytowej.

Przedsięwzięcia w zakresie retencji wodnej są działaniami kompleksowymi i wymagają współpracy specjalistów, m.in. hydrotechników, ichtiologów, leśników, botaników i zoologów. Jedynie ich współdziałanie może dać szansę na właściwe gospodarowanie terenami zlewni oraz zwiększanie różnorodności biologicznej.

W celu wyznaczenia miejsca pod inwestycje typu jeziorowego Zarząd Melioracji zlecił wykonanie „Koncepcji efektywnej poprawy zasobów małej retencji dla 17 jezior na terenie województwa zachodniopomorskiego”. Na jej podstawie przygotowano 11 projektów, które mają być realizowane w pierwszym etapie. Pozostałe miejsca pod inwestycje wyznaczono na podstawie rozmów przeprowadzonych z pracownikami naukowymi Uniwersytetu Szczecińskiego oraz kierownikami Terenowych Oddziałów ZZMiUW. Dzięki temu, że stale monitorują cieki na swoim terenie, mogli oni precyzyjnie wskazać punkty newralgiczne, gdzie należy przeprowadzić działania w zakresie małej retencji.

W sprawie projektów ZZMiUW prowadzi też konsultacje z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska. Planowane budowle zwiększające retencję są tak sytuowane, aby przylegały do już istniejących urządzeń, takich jak zastawki i stopnie wodne. Muszą one umożliwić migrację ryb oraz przyczyniać się do zwiększenia bioróżnorodności. – Budowle na rzekach planujemy w taki sposób, żeby dodatkowo stanowiły schronienie dla różnych organizmów i np. umożliwiały rybom tarło – mówi Ewelina Różańska. Inwestycje powinny mieć pozytywny wpływ na tereny przyległe. Na pobliskich działkach rolnych poprawią się warunki gruntowo-wodne. Zmniejszy się też tendencja do przesuszania się terenów zalesionych.

Zachodniopomorskie inwestuje w małą retencję

Konkurs w ramach działania 3.1 Ochrona zasobów wodnych RPOWZ Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie ogłosił 1 marca 2017 r. i od tego dnia na stronie internetowej rpo.wpz.pl dostępne są wszystkie dokumenty i informacje niezbędne do przygotowania wniosku o dofinansowanie. Na wsparcie projektów przewidziano kwotę 21,5 mln zł. Nabór będzie trwał od 3 kwietnia do 31 maja 2017 r. Natomiast zakończenie oceny wniosków planowane jest w III kwartale br.

Jerzy Gontarz